Vitam curare


Forum Vitam curare Strona Główna -> Aktualności -> Caritas in veritate Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Caritas in veritate
PostWysłany: Wto 14:58, 07 Lip 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Dzisiaj Benedykt XVI oficjalnie ogłosił najnowszą encyklikę: [link widoczny dla zalogowanych] Na zachętę:
Cytat:
Każdy znajduje swoje dobro, podejmując plan, który Bóg ma wobec niego, by w pełni go urzeczywistnić: w tym bowiem planie znajduje swoją prawdę, a przyjmując ją staje się wolny (por. J 8, 22). Dlatego obrona prawdy, proponowanie jej z pokorą i przekonaniem oraz świadczenie o niej w życiu stanowią wymagające i nie do zastąpienia formy miłości. Ona bowiem «współweseli się z prawdą» (1 Kor 13, 6). Wszyscy ludzie doświadczają wewnętrznego impulsu do miłowania w sposób autentyczny: miłość i prawda nigdy ich nie opuszczają całkowicie, ponieważ stanowią powołanie wpisane przez Boga w serce i umysł każdego człowieka. W Chrystusie miłość w prawdzie staje się Obliczem Jego Osoby, a dla nas powołaniem do miłowania naszych braci w prawdzie Jego projektu. On bowiem sam jest Prawdą.


Idę czytać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:30, 12 Lip 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Czytam, czytam. Niełatwo mi idzie, bo zdecydowanie mało społeczna jestem... Mniej więcej co dwa akapity odczuwam rozdarcie pomiędzy chęcią, by przestać czytać Smile a hm jakimś takim pierwszym początkiem nawrócenia (rozumianego jako dążenie do zmiany koncepcji swojej rzeczywistości).

Jak na razie:

Miłość będąca podstawą wszystkiego i prawda będąca podstawą porządku - niekwestionowalne.

Urzekła mnie koncepcja "polis" - miasta rosnącego w dążeniu do Miasta. I chociaż raczej nie powinnam się bawić w biblistę, zastanawia mnie tutaj takie chyba biblijne zjawisko: Izrael raczej nie lubił miast. Miasta (oprócz Jerozolimy, Miasta Boga) były siedliskiem zepsucia, miejscem niewoli, tym czymś, z czego trzeba było uciekać. Skąd zatem dobra koncepcja "polis"? I że mam chyba typowe opory koczownika Razz - miasto tak bardzo nie kojarzy mi się z niczym dobrym, że ciężko mi tę koncepcję przyjąć, chociaż widzę całą jej wspaniałość i piękno. Nie wierzę, że można tu wybudować takie "miasto w dążeniu do Miasta". Sad

I, proszę bardzo, przy okazji następnej kwestii od razu odpowiedź na poprzednią:
Cytat:
Technika, rozważana sama w sobie, jest dwuznaczna. Jeśli, z jednej strony, są dzisiaj ludzie opowiadający się za powierzeniem jej całkowicie wspomnianego procesu, z drugiej strony jesteśmy świadkami rodzenia się ideologii negujących in toto pożyteczność rozwoju, uważanego radykalnie za nieludzki i prowadzący jedynie do degradacji. W ten sposób dochodzi się do potępienia nie tylko błędnego i niesprawiedliwego sposobu, w jaki ludzie niekiedy nadają kierunek rozwojowi, ale też samych odkryć naukowych, które – jeśli dobrze wykorzystane – stwarzają sposobność wzrostu dla wszystkich. Idea świata bez rozwoju wyraża nieufność do człowieka i do Boga. Tak więc poważnym błędem jest pogarda dla ludzkich zdolności kontrolowania zniekształceń rozwoju lub wprost ignorowanie prawdy, że człowiek jest konstytutywnie ukierunkowany, by «być więcej». Ideologiczne absolutyzowanie rozwoju technicznego albo krzewienie z upodobaniem utopii ludzkości powracającej do pierwotnego stanu natury, to dwa przeciwstawne sobie sposoby oddzielenia postępu od jego oceny moralnej, a więc od naszej odpowiedzialności.


Czyli że co, że mam lubić technikę, łącznie z moim telefonem komórkowym? Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:08, 13 Lip 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Czytam dalej. Co dwa słowa włącza mi się lampeczka, że to chyba jednak nie do mnie. No bo jaki ja mam wpływ na sprawy społeczno-ekonomiczne, na te "makrosprawy"? Daję zatrudnienie 13 ludziom, staram się wypłacać im pensje dorastające godziwym do pięt, póki mogę, nikogo nie zwalniam (chociaz przyznaję, czasem mnie korrrrci... - i to jest najstraszliwsza miłość bliźniego Razz ), kryzys sprawia mi pewne kłopoty, ale na razie, na to wygląda, z Bożą pomocą przetrwamy...

A w encyklice co krok mam ochotę pomijać kwestie ekonomiczno-społeczne. Ot, chociażby:
Cytat:
Słusznie niepokoi nas złożony i poważny charakter obecnej sytuacji ekonomicznej, ale powinniśmy z realizmem, ufnością i nadzieją przyjąć nową odpowiedzialność, do której nas wzywa scenariusz świata potrzebującego głębokiej odnowy kulturowej i odkrycia zasadniczych wartości, na których można budować lepszą przyszłość. Kryzys zobowiązuje nas do ponownego przemyślenia naszej drogi, do przyjęcia nowych reguł i znalezienia nowych form zaangażowania, do korzystania z pozytywnych doświadczeń i odrzucenia negatywnych. W ten sposób kryzys staje się okazją do rozeznania i czynienia nowych projektów. W tej perspektywie, raczej pełnej ufności niż rezygnacji, należy stawić czoło obecnym trudnościom.


Dlaczego nie tak: Razz ?
Cytat:
Każda trudna sytuacja zobowiązuje nas do ponownego przemyślenia naszej drogi, do przyjęcia nowych reguł i znalezienia nowych form zaangażowania, do korzystania z pozytywnych doświadczeń i odrzucenia negatywnych. W ten sposób kryzys staje się okazją do rozeznania i czynienia nowych projektów. W tej perspektywie, raczej pełnej ufności niż rezygnacji, należy stawić czoło obecnym trudnościom.


Cała ja...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:55, 14 Lip 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Czytam, wracam, znów czytam - i jak zwykle wycinam tak, żeby nie było społecznie. Razz

Cytat:
Właśnie dlatego, że Bóg wypowiada wobec człowieka największe «tak», człowiek powinien otworzyć się na powołanie Boże, by realizować swój rozwój. Prawda rozwoju tkwi w jego integralności: jeśli nie ogarnia całego człowieka i każdego człowieka, rozwój nie jest prawdziwym rozwojem. Tak więc powołanie chrześcijańskie do takiego rozwoju dotyczy zarówno wymiaru przyrodzonego, jak i nadprzyrodzonego.


Rachunek sumienia z rozwoju robię.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:44, 16 Lip 2009
Paweł
Małosolny
 
Dołączył: 14 Lip 2009
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna





Jaki wpływ masz?

Gadasz z tymi, co uczą młodych. Sama może uczysz?...

Gadaniem w odpowiednim miejscu i czasie dużo można zdziałać. (Tak w każdym razie ja Ci gadam Smile )


...A ja czytam, podkreślam różności... Już w kilkunastu miejscach zanotowałem: ZADANIE. Będzie trzeba to przelać na internet.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Paweł dnia Czw 9:46, 16 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:31, 29 Lip 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Coś dla nauczyciela: Smile
Cytat:
Wiedza nie jest nigdy tylko dziełem inteligencji. (...)Jeżeli ma być wiedzą zdolną ukierunkować człowieka w świetle pierwszych zasad i jego ostatecznych celów, powinna być «przyprawiona solą» miłości. Działanie bez wiedzy jest ślepe, a wiedza bez miłości jałowa. (...)Miłość nie jest późniejszym dodatkiem, załącznikiem do zakończonej już pracy różnych dyscyplin, lecz prowadzi z nimi dialog od samego początku. Wymogi miłości nie sprzeciwiają się wymogom rozumu. Wiedza ludzka jest niewystarczająca, a konkluzje płynące z wiedzy nie będą mogły nigdy wskazywać samodzielnie drogi prowadzącej do integralnego rozwoju człowieka. Trzeba zawsze iść dalej: wymaga tego miłość w prawdzie. Jednak pójście dalej nie oznacza nigdy abstrahowania od konkluzji rozumu, zaprzeczania jego wynikom. Nie ma inteligencji, a potem miłości: istnieje miłość ubogacona inteligencją oraz inteligencja pełna miłości.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 8:58, 30 Lip 2009
Paweł
Małosolny
 
Dołączył: 14 Lip 2009
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna





Coś dla pedagoga:
Cytat:
Szersza solidarność na poziomie międzynarodowym wyraża się przede wszystkim w kontynuacji krzewienia, także w warunkach kryzysu ekonomicznego, większego dostępu do edukacji, która z drugiej strony jest istotnym warunkiem skuteczności współpracy międzynarodowej. Przez pojęcie «edukacja» mamy na myśli nie tylko oświatę lub formację do pracy, choć obydwie są ważnymi czynnikami rozwoju, ale pełną formację osoby. W związku z tym trzeba podkreślić pewien problematyczny aspekt: żeby wychowywać, trzeba wiedzieć, kim jest osoba ludzka i znać jej naturę. Umacnianie się relatywistycznej wizji tej natury rodzi poważne problemy dla wychowania, zwłaszcza dla wychowania moralnego, przesądzając o jej rozszerzeniu się w wymiarze uniwersalnym. Ulegając tego rodzaju relatywizmowi, wszyscy stają się bardziej ubodzy, z negatywnymi konsekwencjami dla skuteczności pomocy ludności najbiedniejszej, która nie tylko potrzebuje środków ekonomicznych czy technicznych, ale także metod i środków pedagogicznych wspierających osoby w pełnej realizacji ich człowieczeństwa.


(Mam nadzieję, że trzy poziomy wyróżnień nie zaburzają czytania?)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:59, 08 Sie 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





[link widoczny dla zalogowanych] jest tekst encykliki, link z pierwszego wpisu już nie działa.

A ja cytuję mądre zdania z początku rozdz. III:
Cytat:
Istota ludzka została uczyniona dla daru, który ją wyraża i urzeczywistnia jej wymiar transcendentny.


Cytat:
Mądrość Kościoła zawsze proponowała podtrzymywanie świadomości o grzechu pierworodnym także w interpretowaniu faktów społecznych i budowaniu społeczeństwa: «Nieuwzględnianie tego, że człowiek ma naturę zranioną, skłonną do zła, jest powodem wielkich błędów w dziedzinie wychowania, polityki, działalności społecznej i obyczajów»


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:17, 08 Sie 2009
Ardis
Małosolny
 
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta





Jeżeli ona społeczna jest, ta Encyklika, to mi się może spodobać. Jak ją już przeczytam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ardis dnia Sob 21:18, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:28, 08 Sie 2009
Ardis
Małosolny
 
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta





Cytat:
Jako dar, który wszyscy otrzymali, miłość w prawdzie stanowi siłę tworzącą wspólnotę, jednoczy ludzi w taki sposób, że nie ma barier ani granic. Wspólnota ludzi może być ustanowiona przez nas samych, ale nigdy o własnych siłach nie stanie się wspólnotą w pełni braterską, ani nie przekroczy wszelkich granic, aby stać się wspólnotą naprawdę uniwersalną: jedność rodzaju ludzkiego, komunia braterska ponad wszelkimi podziałami rodzi się dzięki zwołaniu przez słowo Boga-Miłości.


Dobrowolne wspólnoty typu: grupa przyjaciół, czy grupa osób, których łączy jakiś wspólny cel może i są połączone przez miłość, ale na pewno nie dotyczy to narodu, czy pomniejszych tego typu grup. Tutaj łączy ich wypadkowa miejsca i czasu, w którym znalazły się dane osoby tworzące tę grupę. Tym niemniej jednak, aby taka grupa mogła sprawnie funkcjonować przydałaby się elementarna miłość bliźniego


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:36, 08 Sie 2009
Ardis
Małosolny
 
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta





Adancia napisał:


Cytat:
Mądrość Kościoła zawsze proponowała podtrzymywanie świadomości o grzechu pierworodnym także w interpretowaniu faktów społecznych i budowaniu społeczeństwa: «Nieuwzględnianie tego, że człowiek ma naturę zranioną, skłonną do zła, jest powodem wielkich błędów w dziedzinie wychowania, polityki, działalności społecznej i obyczajów»


Bo wszystkie procesy społeczne te dobre i te złe zaczynają się w wnętrzu człowieka. Żeby uzdrowić społeczeństwo, albo jakiś proces społeczny trzeba by grzebać pojedynczych ludziach, żeby zmieniać ich przekonania i sposób myślenia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:41, 08 Sie 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Żeby Kropciasta nie napisała czwartego po kolei (bo mi się naprawdę nie chce Regulaminu układać):

Cytat:
Bo wszystkie procesy społeczne te dobre i te złe zaczynają się w wnętrzu człowieka. Żeby uzdrowić społeczeństwo, albo jakiś proces społeczny trzeba by grzebać pojedynczych ludziach, żeby zmieniać ich przekonania i sposób myślenia.


No to przechlapane. Bo nikt z pojedynczych ludzi nie jest hm dobry habitualnie, najwyżej niektórzy bywają dobrzy. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:45, 08 Sie 2009
Ardis
Małosolny
 
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta





To, że przechlapane to widać wkoło, jakby nie było.
Na szczęście są idee do których można dążyć, jeżeli kogoś te idee obchodzą (mówi Wam to tak, która od dwóch lat prowadzi bloga ściśle idealistycznego Razz)

A to nawet 4 pod rząd nie można? Łeee


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ardis dnia Sob 21:48, 08 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:19, 08 Sie 2009
Paweł
Małosolny
 
Dołączył: 14 Lip 2009
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna





Ardis napisał:
Żeby uzdrowić społeczeństwo, albo jakiś proces społeczny trzeba by grzebać pojedynczych ludziach, żeby zmieniać ich przekonania i sposób myślenia.

I właśnie papież Benedykt grzebie. Ta encyklika - pisana i do nas, i nie do nas - ma zmieniać postawy i przekonania. Np. takie: to jest czysta ekonomia, tu nic się nie da zrobić. A papież przekonuje, że reguły - także ekonomiczne - są ustanawiane przez ludzi i dla ludzi, i z jednej strony odzwierciedlają postawy tych, co je ustanowili, a z drugiej - nie są zwolnione z zadania służenia dobru.

Widzę poza tym, że duża część encykliki - wiele akapitów - to polemiki. W ciągłym tekście tego nie znać; wyraźnie wychodzi, gdy się tekst akapitu odpowiednio poakcentuje.

I w wielu miejscach wypada pytać, i odpowiadać sobie - do kogo on to pisze? Co najmniej jedno takie miejsce było, gdzie wyraźnie odczułem, że skończył mówić do ludzi "na zewnątrz" i teraz zwraca się do chrześcijan.

I różnym ludziom różne zadania stawia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:47, 09 Sie 2009
Ardis
Małosolny
 
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta





Heh. No właśnie Kościół ze swoim szerokim wachlarzem zalet i wad grzebie w pojedynczych ludziach, jak żadna inna instytucja. I chwała nam za to Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Caritas in veritate
Forum Vitam curare Strona Główna -> Aktualności
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin