Vitam curare


Forum Vitam curare Strona Główna -> Liturgia -> jak zrobić stułę kapłańską Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
jak zrobić stułę kapłańską
PostWysłany: Pon 21:06, 20 Lut 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Co trzeba mieć:
1. pomysł
2. wykrój (przerysowany ze stuły pożyczonej od proboszcza, wydębiony od znajomych sióstr zakonnych albo otrzymany pocztą ode mnie: drewienkomałpapocztakropkaonetkropkapl. Smile
Uwaga: wykrój przesyłam na adres papierowy (więc trzeba go podać), w papierowej kopercie - połówka stuły wycięta z (najczęściej) szarego papieru. Cennik: zdrowaśka za sztukę. Proszę zaznaczyć, jaki wykrój jest potrzebny: czy stuła dla diakona, czy dla księdza.
3. około metra tkaniny (zakładając szerokość w granicach 1,20-1,50 m) plus fizelina
4. nici do szycia i ewentualnego haftowania
5. płócienko z koronką na tzw. kołnierzyk.


Wykrój stuły kapłańskiej może wyglądać tak:


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Śro 22:15, 20 Lut 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:14, 20 Lut 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





stuła kapłańska ma w wykroju jedno dziwne miejsce:


To coś służy do złożenia stuły, żeby wyszła w odpowiednim kształcie, składa się trochę "jak samolocik z papieru":


I uzyskuje się kształt docelowy:


Taka stuła nie sterczy na plecach.

Ale to składanie to potem. Na razie nie należy się nim zupełnie, ale to zupełnie przejmować.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:24, 20 Lut 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Na razie trzeba wziąć materiał i rozłożyć go na płaskiej, dużej powierzchni, np. podłodze. Po czym ułożyć nasz wykrój w kształcie litery V tak, żeby z boku tkaniny został gustowny niewykorzystany trójkącik.


To marnotrawstwo opłaci się przy późniejszej eksploatacji - stuła krojona w ten sposób nie straci kształtu w praniu, co mogłoby się zdarzyć, gdybyśmy kroili od brzegu.

Przypinamy wykrój jak najrówniej szpileczkami i odrysowujemy, pamiętając, że trzeba zostawić brzeg na szwy.

Po czym odpinamy wykrój i układamy go obok, znów zostawiając miejsce na szwy. Warto teraz przewrócić wykrój na lewą stronę - powinien niby być symetryczny, ale na wszelki wypadek.



Po odrysowaniu i odpięciu papieru mamy takie coś:


Ponieważ zbyt duże kawały tkaniny są niewygodne w obróbce, można przeciąć toto na dwie części, pamiętając, że zostawiamy margines na szwy:


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 17:48, 21 Lut 2012
mikes11
Zielony
 
Dołączył: 30 Sty 2012
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Płeć: Mężczyzna





I będzie instrukcja dla mojej przyszłej roboty Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:35, 21 Lut 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Very Happy
Zatem powodzenia w przyszłej robocie.

Teraz kilka zdań o fizelinie.

Fizelina to takie półprzezroczyste coś, zwykle białe albo czarne, co z jednej strony ma klej, a z drugiej jest gładkie (spróbujcie pogłaskać fizelinę po jednej i po drugiej stronie, szorstka strona to ta z klejem). Fizelina służy do usztywniania tkanin. Nakleja się ją żelazkiem. To znaczy przykłada się stronę z klejem do tkaniny, śliską stroną do wierzchu, i przejeżdża dość ciepłym żelazkiem po całości, można przez papier albo przez płótno. Warto spróbować tego manewru na skrawku tkaniny i kawałku fizeliny, żeby wiedzieć jak to działa.

Fizelina jest w miarę odporna na pranie i toleruje kilkakrotne ponowne przyklejanie, gdyby się w praniu czy z innych przyczyn odkleiła.

Fizelinę w razie potrzeby można kłaść warstwami, jedną na drugą. Można też sklejać potrzebny kształt z kawałków. I nie ma znaczenia, w którą stronę kroi się kształty z fizeliny - tu, w odróżnieniu od tkaniny, nie trzeba zważać na układ nitek, można kroić wzdłuż, w poprzek, po ukosie, jak akurat wygodniej.

Przy krojeniu fizeliny nie dodaje się marginesu na szwy - ona usztywnia tylko zasadniczy kształt, więc nie kładziemy fizeliny na szwy i na części tkaniny, które będą zagięte. Do cięcia fizeliny warto zaopatrzyć się w dobre nożyczki. Naprawdę warto. Smile Ciąć toto wysłużonymi, tępymi nożyczkami to katorga.

OK, po tych uwagach wstępnych demonstruję fizelinę wyciętą do mojego wykroju stuły:



Są trzy strony "lewe" i trzy "prawe", bo zamierzam położyć trzy warstwy fizeliny. Jak widać, wykorzystywałam resztki i cztery z sześciu kawałków będą łączone. Przy łączeniach i usztywnianiu kilkuwarstwowym warto pamiętać, żeby łączenia nie wypadały jedno na drugim - stąd dwie części u mnie nie mają łączeń wcale.

Jak naprasować fizelinę?
Najprościej wziąć wykrojony materiał, położyć na podłodze lewą stroną do wierzchu, znaleźć odpowiedni kawałek wykrojonej fizeliny (klejem do tkaniny), ułożyć jak najrówniej, przypiąć 3-4 szpileczkami - i pod żelazko. Najpierw można tylko stawiać żelazko "raz koło razu" na fizelinie, bez przeciągania, bo może się pomarszczyć. Wyciągnąć szpilki, przyprasować jeszcze raz, teraz już normalnym, posuwistym ruchem.

Standardowo przyprasowujemy po jednej warstwie fizeliny na każdy kawałek tkaniny - przed haftem. Gdyby całość wymagała jeszcze usztywnienia, po wyhaftowaniu można naprasować jeszcze jedną warstwę usztywniacza.


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 20:02, 23 Lut 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





To jeszcze kilka zdań o tym, jak "z natury" zrobić wykrój.

Jeśli posiadamy akurat stułę i chcielibyśmy zrobić podobną, należy zaopatrzyć się w kawał szarego papieru, szpilki i coś do rysowania. Układamy papier na podłodze i wzdłuż dłuższego boku składamy na pół, jak najrówniej. I szpilkami spinamy brzegi papieru, żeby złożenie się utrzymało. Papier lubi się zwijać, szpilki pomagają. Jeśli papier jest za krótki (przy bardzo długich stułach może się tak zdarzyć), to trzeba dokleić na długość - też złożony papier.

Potem, starając się nie wycierać stułą podłogi (pamiętajcie: kapłan CAŁUJE stułę, zanim ją nałoży!) - układamy ją starannie na papierze w ten sposób:


Nie wiem czy to widać, ale na zdjęciu powyżej złożenie jest po prawej stronie, a brzegi papieru spięte szpilkami po lewej. "Dziubek" złożonej stuły musi dotykać złożenia papieru.

Następnie trzeba obrysować całość, podnieść delikatnie stułę i wyciąć odrysowany kształt. Po rozłożeniu mamy takie coś:


Natomiast po zagięciu tego "samolocika" na górze (patrz zdjęcia wyżej) wyjdzie przepisowy "bumerang":


Taki kształt stuły zapewnia, że nie będzie sterczało na plecach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:18, 23 Lut 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





No dobra. To jak mamy zrobiony wykrój, wykrojony materiał i naprasowaną po lewej stronie fizelinę, to bierzemy się za projekt zdobienia.

Najprościej wyrysować wzór na kalce technicznej (w razie potrzeby można sobie wykroić z kalki - albo najpierw z białego papieru - kształt stuły i projektować) i nafastrygować na prawą stronę tkaniny, dziesięć razy mierząc, czy na pewno wzór jest we właściwym miejscu. Przydaje się umiejętność patrzenia "pod światło", wtedy prześwitują kontury.

I wychodzi na przykład takie coś:


Teraz trzeba zastanowić się nad kolorami i przeszyć kontury wzoru (przez kalkę i materiał) nitką odpowiedniej barwy. W ten sposób bez zbędnego brudzenia tkaniny przeniesiemy wzór na tkaninę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:31, 04 Mar 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





To zaczynamy od krzyżyków.


Kalka z wzorem nafastrygowana na tkaninę. Po prawej stronie. Naciągamy całość na tamborek.



Przeszywamy (może być jakimś ozdobnym ściegiem) kontury woru przez kalkę i tkaninę.


Widać, że naciągnięte na tamborek i przeszyte przez kalkę i tkaninę po konturach.


Wypruta kalka.

Teraz będziemy wypełniać kontur.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Sob 8:27, 10 Mar 2012, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 8:27, 10 Mar 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta






Wypełnione. Nie wiem, czy tak zostawię z pustym środkiem, też ma swój urok. Smile Zobaczę.

Teraz analogicznie drugi krzyżyk.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:23, 15 Mar 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





I oto są dwa:



Teraz będę robić trzeci, ten na kark.
Przy zszywanej stule chyba najłatwiej będzie zrobić aplikację, czyli wyszyć go gdzieś z boczku, wyciąć (z małym marginesem), podłożyć margines pod spód i przyszyć we właściwym miejscu już po zszyciu stuły...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:43, 08 Kwi 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Krzyżyk "na kark" w fazie pierwszej, dla porównania ze szpilką:

Kawałek pierwszego anioła:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Śro 16:57, 09 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 16:48, 09 Maj 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





No to po kolei, bo sporo tego się nazbierało.

Wyszywanie pełną parą szło.

Pierwszy anioł:


Drugi anioł w różnych fazach:


Oba razem:


Cała wierzchnia część stuły po wyhaftowaniu:


Następny etap: naprasowanie kolejnej warstwy fizeliny, skrojenie, obrębienie brzegów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:34, 11 Maj 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Zbliżenie na malutki krzyżyk:


No to kroimy:


Następnie zszywamy ten wihajster na górze - patrz początek tematu, wykroje na papierze, składanie w samolocik.

I mamy takie coś:


Obrębiamy brzegi (może być maszynowo zygzakiem), bo się strzępią, a szkoda.

I bierzemy się za krzyżyk.



Na tym ostatnim zdjęciu widać, że malutki krzyżyk okroiłam zostawiając tak z pół centymetra (nie mniej!) materiału dookoła. Potem materiał podgina się pod spód, a krzyżyk naszywa we właściwym miejscu. Jeśli zostawi się za mały margines, trudno jest podszyć go pod spodem. Smile

cdn.


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:27, 15 Maj 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





O zszywaniu, praniu i prasowaniu nie będę się rozpisywać, poszukajcie tematu o stułach diakońskich.

Efekt prawie końcowy (kołnierzyk jeszcze tylko):



Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 8:08, 20 Maj 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





ok, to teraz o kołnierzyku.

Okazało się, że przy w miarę prostym wykroju stuły (bez większych łuków) kołnierzyk można spokojnie zrobić z prostokącika płótna obszytego z jednego boku (delikatną) koronką.

Wymiary kołnierzyka podam jak zmierzę Smile.

Kawałek płótna obrębiamy (jak maleńkie prześcieradło Smile, podszywamy (od spodu) koroneczkę (żeby ząbki wyglądały na wierzch), przyfastrygowujemy kołnierzyk do stuły (radzę zacząć od środka), a potem bardzo drobnymi i rzadkimi ściegami przyszywamy kołnierzyk do stuły. W razie czego można odpruć, uprać i naszyć z powrotem... dlatego nie polecam naszywania samej koronki, bo kiepsko chroni przed brudem.

Zdjęcia wstawię potem. Smile


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
jak zrobić stułę kapłańską
Forum Vitam curare Strona Główna -> Liturgia
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin