Vitam curare


Forum Vitam curare Strona Główna -> Liturgia -> jak zrobić stułę dla diakona
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
jak zrobić stułę dla diakona
PostWysłany: Czw 10:02, 07 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





1. Poszukać koncepcji.
Kolor? (liturgiczny: biały? złoty? zielony? czerwony? fioletowy? niebieski? eee... różowy?)

Wzór?
Można trochę pościągać z gotowców prezentowanych w sklepach internetowych. Gugle > stuła diakońska > enter.

Rasowa stuła diakońska powinna być łamana, z (lewego) ramienia, zszyta lub wiązana na (prawym) biodrze i nie powinna sterczeć na ramieniu.


Moje projekty (nie do ściągania, tylko do natchnienia):


Warto długo marzyć i szukać. I trzeba liczyć się, że niemal każdy projekt w procesie twórczym będzie podlegał zmianom.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Czw 10:03, 07 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:16, 07 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





2. Jak już mamy wstępny projekt, czas kupić materiały.
a. tkanina.
W wybranym kolorze. Sensownej grubości i faktury - tu jest duża dowolność, bo nawet cienką żorżetkę da się odpowiednio usztywnić.
Ile? Zakładając szerokość tkaniny koło półtora metra i szerokość stuły koło 15 cm (plus szwy), na jedną diakońską stułę z powodzeniem wystarczy pół metra góry plus pół metra podszewki. Jeśli więc góra i spód będą z takiej samej tkaniny, kupujemy metr.

b. fizelina.
na ogół ma szerokość 80 cm. Można ją sklejać i kłaść warstwami. Ilość potrzebnej fizeliny zależy od grubości tkaniny - im cieńsza szmatka, tym więcej fizeliny trzeba. Do mojej "komunijnej" żorżetki idą trzy warstwy fizeliny. Wtedy metr bieżący to może być za mało. Ale fizelinę zawsze można do czegoś innego zużyć.

c. tamborek.
koniecznie.

d. nici do haftowania.
osobiście polecam mulinę DMC.

e. igły do haftowania
maleńkie i cieniutkie, jeśli tkanina jest komunijną żorżetką. Jeśli tkanina jest grubsza, może być mniej delikatnie.

f. Kawał cienkiego krawieckiego mydła do robienia wykrojów. Zapomnijcie o rysowaniu ołówkiem czy czymkolwiek - potem jest nie do sprania.

g. maszyna do szycia (chyba że maniacko lubicie ręcznie) i nici do maszyny.

h. wykrój.
Można się uśmiechać do z boku podpisanej. drewienkomałpapocztakropkaonetkropkapl Smile
Uwaga: wykrój przesyłam na adres papierowy (więc trzeba go podać), w papierowej kopercie - połówka stuły wycięta z (najczęściej) szarego papieru. Cennik: zdrowaśka za sztukę. Proszę zaznaczyć, jaki wykrój jest potrzebny: czy stuła dla diakona, czy dla księdza.

Można skontaktować się z jakimiś siostrami zakonnymi, które zajmują się haftem.
Można też poprosić księdza, żeby pożyczył stułę do przerysowania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Śro 22:14, 20 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:30, 07 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





3. No i przystępujemy do krojenia. Fizeliny. Bez dodawania na szwy. Uprzedzam, że to się bardzo trudno kroi.


Uważamy na stronę prawą i lewą. Fizelina ma klej po jednej stronie. Smile

Potem rozkładamy na podłodze naszą tkaninę na stronę wierzchnią stuły. I mydłem rysujemy wykrój. Też uważając na prawą i lewą stronę. I zostawiając miejsce na szwy. Dwie części stuły rysujemy osobno, w diakońskiej można je na ramieniu zszyć, a większa oszczędność na materiale.


UWAGA:
Po narysowaniu wykroju radzę nie wycinać z tkaniny tego, co narysowaliśmy - bo się wystrzępi i na małych kawałkach trudniej jest wyszywać. Odcinamy więc cały szeroki pas z tym wykrojem, pamiętając, że na szwy trzeba zostawić.

Po odcięciu bierzemy kilka szpilek i włączamy żelazko. Uważnie obserwując, gdzie lewa i gdzie prawa, przypinamy fizelinę do tkaniny. Zaprasowujemy.
Na miejsca złożeń fizeliny się nie kładzie.

Wyjmujemy szpilki.
I mamy takie coś:


Fizelina jest pod spodem. Trochę widać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:06, 07 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





4. Czas zająć się haftowaniem.
Szczerze radzę nie rysować wzoru ani nie kalkować, to się bardzo trudno spiera potem. Niezłą technika jest naszywanie wzoru z kalki technicznej. Narysowany lub wydrukowany komputerowo na kalce technicznej (do kupienia w każdym sklepie papierniczym) traktujemy cienką nitką dowolnym ściegiem po wszystkich konturach.

Potem wypruwamy delikatnie kalkę (suchymi rękami, bo brudzi)
i mamy wzór:


Haftujemy wedle woli i gustu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Czw 22:14, 07 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:50, 07 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Po wyhaftowaniu i wycięciu (z zostawieniem marginesu na szwy!) mamy, powiedzmy, coś takiego:


Teraz należałoby jak najszybciej obrzucić krawędzie, żeby się nie strzępiło - można na maszynie.

Przystępujemy z kolei do skrojenia, podklejenia fizeliną i obrzucenia podszewki, czyli dolnej strony. Oczywiście, tej strony się raczej nie haftuje (jeszcze nie widziałam diakońskiej stuły dwustronnej).

I mamy cztery kawałki. Takie coś:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Czw 21:51, 07 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:02, 07 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





No i teraz trzeba zszywać. Sfastrygowanie przed zszyciem jest nieodwołalnie konieczne.

Zszywamy górne krawędzie (to, co będzie na ramieniu), zgodnie z wykrojem zszywamy ten trójkącik na "złamanie" na wysokości biodra - uważając na lewą i prawa stronę! A potem odwracamy wszystko fizeliną do wierzchu i przyfastrygowujemy górę do podszewki, zupełnie tak, jak poszewkę na poduszkę albo woreczek. Zostawiamy niesfastrygowany jeden króciutki bok.

Czas na delikatne wywrócenie tego połamanego worka Smile ("megaskarpetki") na prawą stronę i na przymiarkę. Najlepiej na mężczyźnie, bo wtedy inaczej się ułoży. To ostatnia szansa, żeby coś wyprostować, poprawić, żeby nie sterczało, takie tam. A potem znowu odwracamy na lewą stronę i zszywamy, na przykład na maszynie, po fastrydze. Fastrygę wypruwamy. Odwracamy na prawą stronę, zszywamy ostatni bok. Delikatnie przyłapujemy kilkoma ściegami miejsce łączenia na biodrze - będzie się zakładać przez głowę. Względnie można wszyć jakiś sznureczek do wiązania. Albo nie zszywać, a użytkownik będzie musiał wkładać stułę pod cingulum. Razz

Pierzemy.


Prasujemy.


I dziękujemy Bogu, że nam tak ślicznie wyszło. Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Czw 22:17, 07 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 16:50, 08 Lip 2011
Kasia G.
Zielony
 
Dołączył: 08 Lip 2011
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta





Jestem Ci naprawdę bardzo wdzięczna Very Happy Very Happy Very Happy

ale przyznam się, że jak to pojawiało się co jakiś czas na blogu to wydawało mi się co prawda trudne i skomplikowane, ale jak teraz to zobaczyłam "w całości" to zaczynam się zastanawiać czy mnie to nie przerośnie...

muszę to w sobie przepracować Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:55, 08 Lip 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Przepracuj.

Pytanie zasadnicze brzmi: czy kiedykolwiek szyłaś cokolwiek (np. na maszynie)? Jeśli nie, zacznij od poszewki na poduszkę. Proste a kształcące. Poważnie.

Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:37, 09 Paź 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





[link widoczny dla zalogowanych]

Tu jeszcze parę zdjęć i podpowiedzi. (przewinąć trochę w dół)
Wiem, kwestia zszywania i "łamania" wymaga dokładniejszej instrukcji, na pewno to z czasem dopracuję. I pokażę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Nie 16:38, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:03, 14 Sty 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





To jeszcze raz jak to z tym składaniem.

OK, najpierw kroimy materiał i fizelinę.
Fizelinę tak:


Materiał tak:


Materiał kroimy z dodatkiem na szwy, fizelinę bez dodawania na szwy.

Materiał możemy pięknie wyhaftować.
Potem naprasowujemy fizelinę na materiał.
I obrębiamy brzegi. Ręcznie:

lub maszynowo, zygzakiem.


Po obrzuceniu brzegów mamy cztery proste kawałki, z wierzchu materiał, od spodu fizelina. W diakońskiej stule te kawałki powinny być łamane, znaczy zginać się pod kątem. Po lewej stronie mamy taki hm mechanizm do połamania:


To jest to miejsce, gdzie nie ma fizeliny - z grubsza na wysokości biodra.

Składamy (lewą stroną na wierzch) w tym miejscu na pół, staramy się równo. Spinamy byle czym.


Bierzemy igłę z nitką najlepiej w kontrastowym kolorze i fastrygujemy z grubsza po brzegu fizeliny. Z grubsza, bo dokładnie po brzegu będziemy zszywać, a nie zszywa się na fastrydze. Razz


Po sfastrygowaniu odginamy ten powstały trójkącik w górę lub w dół. Tak, jakbyśmy chcieli rozłożyć stułę na prawą stronę, a to, co nam nie pozwala jej rozłożyć na płasko, podginamy np. do góry:


Po prawej stronie wygląda to tak:


Widać, że się złamało?
No, to będziemy szyli. Smile

Szyć można ręcznie lub maszynowo, jak kto lubi, bliżej brzegu fizeliny niż fastryga.



Wyciągamy to czarne, rozkładamy. I po prawej otrzymujemy takie coś:


Powtarzamy składanie, fastrygowanie i szycie na każdym z czterech kawałków. [/img]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:25, 15 Sty 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





No to mamy cztery "połamane kawałki", tak?


No to składamy je parami: haftowane z haftowanym i białe z białym, prawa strona do prawej, lewa strona na spodzie i na wierzchu:


Ujmujemy jedną taka parę, składamy równiutko (warto spojrzeć pod światło), dopasowujemy, żeby miejsce łamania naszło jedno na drugie (wystarczy dokładność do 4 mm) Razz i spinamy na górze (na ramieniu):


Fastrygujemy:


Wyjmujemy igłę/szpilkę. Czarna nitka zostaje Smile. I przymierzamy.
Jeśli po domu pałęta się jakiś męski model reprezentatywnej sylwetki i wieku, warto wykorzystać. Od biedy można użyć siebie i/lub ciepłej kurtki:


Dokładnie sprawdzamy, czy nie sterczy na ramieniu:


Na ludzkim modelu:


Może być? To zdejmujemy, odwracamy na lewą stronę i zszywamy na maszynie lub ręcznie:


Wyciągamy fastrygę.

Analogicznie składamy, fastrygujemy, przymierzamy i zszywamy drugą parę - ta bez haftu. Pamiętamy, że to będzie spód, a zatem mierzyć należy lewą stroną do góry (prawa strona będzie szła do spodu = do ciała).

Jako produkt chwilowo finalny otrzymujemy dwa kawałki mocno krzywe i baaardzo długie:



Warto przyłożyć jeden do drugiego, sprawdzić, czy newralgiczne miejsca (szew na ramieniu i szwy na biodrze, a także... końcówki) pasują do siebie z dokładnością wspomnianych 4 mm.

W następnym etapie będziemy z tych dwu kawałków robić jeden - ostatecznie finalny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Nie 21:29, 15 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:28, 22 Sty 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





To teraz przykładamy jeden taki kawałek do drugiego, tak żeby pasowało kształtem, strona prawa do prawej, strona lewa do podłogi i na wierzch:



Jak widać, wszystkie części sterczące na łamaniach spokojnie sobie sterczą. I tak ma być.

Teraz bierzemy szpilki i starannie spinamy te dwa kawałki ze sobą tak, jak leżą. Przynajmniej w pięciu miejscach: na początki, na końcu, na środku i tam, gdzie sterczy. Smile Tam, gdzie sterczy, warto wpakować dwie szpilki:


Spięło się? To bierzemy czarną (bądź inną kontrastująca kolorem) nitkę i sfastrygowujemy to, co spięte, po dwóch dłuuuugich bokach i _jednym_ krótkim. Fastrygujemy z grubsza po brzegach fizeliny. Jeden krótszy bok zostawiamy niezszyty:



Dwie uwagi techniczne do fastrygowanie w trudnych miejscach.
Tam, gdzie sterczy, przygładzamy i fastrygujemy na płasko. Dobrze by było tak przygładzić, żeby produkt finalny nie wyszedł za gruby, czyli jeden trójkącik przygładzić w dół., a drugi (po drugiej stronie) w górę. To jest ten "w górę":


Na środku (na ramieniu) odginamy stercząca tkaninę na dwie strony i fastrygujemy na płasko - też po to, żeby nie wyszło za grubo:


Staramy się na bardzo nie zwęzić na ramieniu, to powinno raczej na prosto iść - co mi się tu nie do końca udało.

OK. Sfastrygowane? To proponuję ostatni raz przed zszyciem przymierzyć.

Aby przymierzyć, trzeba przewrócić na prawą stronę.
W tym celu trzeba odszukać niezszyty wąski bok i włożyć tam rękę:


Łapiemy za tkaninę od środka i delikatnie wyciągamy na wierzch:


I tak coraz głębiej:


I jeszcze głębiej:


I tak dalej:


Aż całą kiełbaskę przewrócimy do końca.

Kiełbaska wygląda jak kiełbaska i nie należy się temu na razie zbytnio dziwić:


Warto natomiast sprawdzić, jak zachowuje się zszycie na ramieniu i czy załamanie na biodrze "nachodzi" jedno na drugie, i czy końce będą w miarę równej długości. Bo to ostatnia możliwość poprawek.

Zapamiętujemy, co mamy poprawić (albo nie), delikatnie odwracamy z powrotem na lewą stronę - identyczną techniką jak przedtem. W razie potrzeby dokonujemy (fastrygą) poprawek i mierzymy ponownie.

Jeśli wszystko jest dobrze, można szyć.
Większość normalnych ludzi zrobi to na maszynie, co zajmie im kwadrans. Adancia szyje ręcznie, z grubsza 2 tygodnie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:46, 23 Sty 2012
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Po zszyciu po fastrydze (jeden krótszy bok zostawiamy niezszyty) wyciągamy fastrygę i znaną już techniką "na kiełbaskę" odwracamy całość na prawą stronę. Układamy starannie na podłodze (na stole się chyba nie zmieści), składając na pół na ramieniu dopasowujemy miejsca załamania na biodrze. Po czym bierzemy igłę z nitką i zszywamy w tym miejscu na zewnętrznej krawędzi, na długości jakiegoś centymetra.


Stułę będzie się zakładać przez głowę i odpadnie problem ze spinaniem (i kłuciem się agrafką). Zszyć należy dość mocno, bo większość diakonów to chłopy w sile (nie tylko wieku), i raczej cackać się ani pieścić przy zakładaniu nie będą.

No to zostało jeszcze zakończenie.
Ponownie układamy stułę równiuteńko na podłodze, bierzemy niezszyty koniec, mierzymy równiutko do zszytego i zawijamy do środka (jak najrówniej) te kawałki materiału, które "zostają".


Po czym zafastrygowujemy blisko krawędzi, żeby się tak chwilowo trzymało:


I - to już ostatni akcent - zszywamy białą nitką:


Po zszyciu wyciągamy fastrygę.

I mamy takie coś:


To teraz do miski z płynem do prania (od mydła potrafią się zrobić zacieki) - i niech się pomoczy. Jeśli wykrój był rysowany mydłem (jak u mnie), to trzeba, żeby teraz się to rozpuściło.

Potem wyprać, wysuszyć, wyprasować (najlepiej przez dwie kartki białego papieru) - można prasować jeszcze wilgotne. Odmówić modlitwę dziękczynną, że tak ładnie wyszło, i ofiarować, komu trzeba.


Tyle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Czw 21:51, 26 Sty 2012, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
jak zrobić stułę dla diakona
Forum Vitam curare Strona Główna -> Liturgia
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin