Vitam curare


Forum Vitam curare Strona Główna -> Literatura -> imitacje literatury Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
imitacje literatury
PostWysłany: Czw 21:41, 16 Lip 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Krzyżówka pomiędzy Pnp2,8 Za2,14-16, paroma psalmami i życiem. Za wybór podmiotu lirycznego prawdopodobnie dostanę kiedyś po łbie. Razz

Cytat:
idę
biegnę przez góry
skaczę po pagórkach
po strunach harf

fale morskie depczę
wichrem frunę deszczem
tęsknię
Łaski słodycz czerwona dojrzewa
w poziomek pełne garście

wstań rozraduj się
oto zawładnąć
już idę


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:07, 16 Wrz 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





...w splątane nici ścieżek
idę
noga za
nogą
błoto w odciskach racic
ruń zdeptały owce
potykam się i wstaję
wrzeszczę już nie mogę
w echo dalekich wspomnień
w ciszę Twą
i obcą

ciągle nie te pastwiska
znów nie Twoja łąka
mówili mi
pomiędzy liliami Twe stada
za Twoich towarzyszy trzodami się błąkam
i Tobie miłość krzyczę
lecz nie odpowiadasz

ciepła śladów się imam
dłonie chcą omamić
gdzie w wydeptanej trawie mogłabym się schronić
ja przybłęda pomiędzy owczymi bobkami
i każdy może wszystko
i nikt nie obroni

a jeżeli
przypadkiem czekasz za zakrętem
a jeżeli
przypadkiem pójdę w dobrą stronę
wypełnisz mnie po brzegi duszy
wyszczerbione
przez krawędź się przeleję hymnem
święty
święty...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:42, 03 Paź 2009
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





a gdybyś przypadkiem dziś przyszedł
pachniałabym dymem i miętą
złotawą mgłą
wniebowzięta
w gęstą żywiczną ciszę

a gdybyś przypadkiem dziś przyszedł
smakiem poziomek i chleba
bezbronny
bym mogła się nie bać
gdy miłość mi krzyżem napiszesz

a gdybyś przypadkiem dziś przyszedł
nim wiatr poprzewraca marzenia
nim łzy zimno w kamień zamieni
a gdybyś przypadkiem
dziś
przyszedł?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 13:59, 31 Maj 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





w niepodzielność jak w ciepło się wtulam
w ufność wyraźniejszą niż zarys twarzy na dnie lustra
zbyt blisko by krzyczeć od mroku

w siebie zagarnij
w biel co najcichsza
na zawsze

30.01.2006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 18:08, 01 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





rosę pozbierać liśćmi co znowu zielone i żywe
czerwienią płatków rozbłysnąć
z klejnotów najdroższym

prosto w słońce w oczy twoje patrzę
nieprzeniknione

jak wypowiedzieć zachwyt

4.02.2006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 20:10, 02 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





znowu walcz o mnie we mnie
do krwi zazdrosny nad śmierć mocniejszy
jak wtedy gdy byłam bezsilna

znów się upomnij
świat mi w pustynię przemień
nim niebo wytęsknię
6.02.2006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:58, 06 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Pieśń Manwego

Ty jesteś myślą we mnie. Daj, niech będę w Tobie
okruchem myśli czystym i do końca Twoim,
bym w decyzjach nie szukał własnej swej mądrości
i bym serca nie słuchał, gdy się bólu boi.

Za oknem świat upada. Arda oszalała.
A we mnie ten sam wicher, burza, ziemi drżenie.
Czy mam dać zniszczyć siebie, abym ich ocalił?
Czy armię Dzieci Twoich rozbić gniewu tchnieniem?

Wiesz, kocham to Śródziemie, może i zbyt mocno.
Cokolwiek się wydarzy, wiem, że już je tracę.
Trzeba mi ograniczyć serce do Amanu?
Iść poza kręgi świata? Wolę wrócić raczej.

Tak, Eru. Chciałbym raczej wrócić w pozaprzestrzeń,
gdzie Muzyka w splątanych echach nie zginęła.
Nie będę patrzył w Wizję, by mnie nie urzekła.
Nie chcę już patrzeć w rany złem rozdartej Eä.

Lecz jestem myślą Twoją. W dłonie Twoje składam
swe serce połamane, wicher, ziemi drżenie.
Gdy świat mi trzeba oddać, Ty sam bądź mi światem,
Ty bądź Muzyki moich wizji wypełnieniem.
10.02.2006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:56, 08 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Thórin Dębowa Tarcza odnajduje Pod Górą swą dawną harfę

I. Pieśniarz

Moja jesteś. Poznaję pod dotykiem struny,
ale do krwi mnie ranią, palcom moim twarde.
Opornie płyną dźwięki, choć instrument strojny,
smętne, jak gdybyś żalem chciała objąć Ardę.

Za czym w tęsknocie płaczesz? Tryumf chcę wyśpiewać,
szczęście mego powrotu, twego znalezienia.
Poddaj się dłoniom moim, nie broń się radości.
Chcę każdą nutkę bólu w uśmiech pozamieniać.

Czyś o mnie zapomniała? Skąd nagle niepokój?
Czemu dotyk mych palców przejmuje cię drżeniem?
Ty się mnie boisz? Czemu? To przez oddech smoczy?
Całą zniszczyło ufność w tobie gadzie tchnienie?

Pozwól mi się rozdzwonić. Niech popłyną dźwięki,
powietrze niech się pieśnią i szczęściem rozjarzy,
jak za dni dawnych, kiedym - chłopcem jeszcze będąc -
w graniu cień zapominał, szukał światów marzeń.



II. Harfa

Listkiem osiny drżę, przytulona
w twych rękach,
jak gdyby struny z żałości miały
popękać
i nie wiem sama dlaczego, nad czym
tak płaczę,
lecz nie potrafię dzisiaj zaśpiewać
inaczej.

Tchnieniem najlżejszym budzisz, poruszasz
mnie całą,
aż strun i dźwięków mi w rozedrganiu
za mało.
Poddać się dłoniom twym usiłuję
daremnie.
Czy mi tak smutno przez zło, co w świecie,
czy we mnie?

Za nieugiętość strun cię przepraszam,
za rany,
za krew, co z palców płynie rozciętych,
kochanych.
Graj, niezrażony smoczego tchnienia
chorobą
i wybacz sercu, co nie nadąża
za tobą.



III. Chorał

Poza kres Ardy grajmy. Pokonajmy pamięć.
Przez dni nieprzeliczone, przez nocy gwiaździstość
niech dotyk palców będzie dźwiękom ukojeniem,
niech radość dłoniom będzie muzyką przeczystą.

Grajmy! Niech pieśń słodyczą świat nam w oczach zaćmi,
niech znikną kręgi czasu, niech przeminie ziemia,
a w nas niechaj muzyka tysiąc barw rozpali,
nim nas w jeden najbielszy płomień pozamienia.

Grajmy, o, grajmy...
12.02.2006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:26, 09 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Serce barwą rozkwita. Delikatnych płatków
czystość wplata najbielszą w szkarłat rozognienia,
pamięta pąków świeżość, zna zapach słodyczy
i będąc kwiatem zawsze, w kwiat się wiecznie zmienia.

Najmilszy, kwiaty palą. Jaskrów złocistością,
kąkolem, czarnym lulkiem, orlikiem z ostrogą,
trąbami anielskimi zdradliwych bieluni
przywabić, zauroczyć i zatracić mogą.

Najmilszy, kwiaty ranią. Kolce, jad i ciernie
skórę mogą rozorać, porozdzierać ciało
i bezlitośnie ranić będą tkanki żywe
ponad możność wytrwania, ponad życia trwałość.

Czemu, bezbronny, chciałeś tej bliskości kwiatów,
nie unikając kolców, cierni, ości, jadu?
Czemu tuląc pozwalasz, aby Cię raniła
ostrymi krawędziami gwiazdka kurzyśladu?
18.03.06


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 9:29, 11 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





pomiędzy płatki światło

jagnię czyste stado swoje pasie pośród lilii rozwiniętych z krwi
biedronkę w źdźbłach trawy kołysze
kielichy kwiatom otwiera
ziemię serca drze
słońce rozpala jasnością

biedronka frunie w blask
kwitnie lilia

serce marzy by spłonąć

jagnię oczy zamyka
śpi

10.04.06


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:57, 12 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





veni

z szczelin spękanych z żaru ścieżek
z chwil rozpalonych od tęsknoty
zziajane serce zęby szczerzy
w zeschniętym mchu zmęczony motyl

pod ciężką ciemną chmurną stalą
źdźbła traw zszarzałych drżą pragnieniem
już wnet otworzą się przestworza
deszczem scałuje niebo ziemię

schroni się w krople motyl serca
zbyt obdarzony aby przeżyć
i sam w deszcz nagle przemieniony
w miłość nad śmierć mocniejszą wierzy
27.03.06


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:17, 18 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





takie nie do końca dobre tłumaczenie:
Cytat:
Rozpostarty Sztandar Króla,
błyszczy Drzewa tajemnica,
gdzie śmierć życie przecierpiało,
a śmierć życia jest krynicą.

Ono samo, ostrzem włóczni
tak straszliwie poranione,
aby z brudu nas oczyścić,
w świat wylewa krew i wodę.

Wypełniło się, co wcześniej
Dawid w pieśni prawdy śpiewał:
przemawiając do narodów
Bóg królował ludom z Drzewa.

Drzewo piękne i promienne,
w Króla czerwień przyodziane,
by dotykać Jedynego
spośród godnych drzew wybrane,

pokoleniom twe konary
mierzą okup, o szczęśliwe!
Waga Ciału sporządzona
piekłu jego łup wyrywa!

W tobie, Krzyżu, ufność nasza
w czasie świętym Jego męki!
Wiernym łask przymnażaj dary,
winnych oczyść z przestępstw wszelkich.

Niech Cię wielbi, co istnieje,
Zbawco, Trójjedyny Boże!
W Krzyżu dałeś już zwycięstwo,
dodaj Nieba nam nagrodę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:30, 19 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





miodem
gęsta ciepła złota słodycz spływa
nie pojmę nie obejmę

gwiazdy drżące z radości przyzywasz
na moją myśl Twoje słowo


na malachicie szafirach
z rubinu z górskich kryształów
wielki pokój

jeszcze kroplą w nasycenie w głód
w ciszę
w siebie prowadź
17.04.06


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 15:25, 24 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





gwiazdo zaranna
co w ciemnościach nocy
niesiesz nadzieję
rozbłyskiem świtu
lśnieniem srebrnozłotym
w mrokach jaśniejesz

przedwieczną światłość
piękną ponad słońce
lustrem odbijasz
tulisz ją w sobie
by blask cię przeniknął
by cię spowijał

jutrzenko nieba
czysta ponad śniegów
najbielszą białość
w przezroczystości
tyś rozpłomieniona
w jasność wspaniałą

tyś najpiękniejsza
wśród istnienia klejnot
wśród gwiazd królowa
gdy mrok świat zaćmi
gdy nam zgaśnie słońce
w świt nas poprowadź
1.05.06


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 15:26, 24 Cze 2011
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 943
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





I. Sokół
Widzę. Pod wiatr podchodzisz, plecami ku słońcu.
W śniegu ślady zostawiasz, znam je już na pamięć.
Piękny jesteś zwinnością, uporem i łzami,
kiedy wzrokiem zmęczonym tropisz mnie bez końca.

Czasem już broń do strzału podnosisz. Umykam,
spłoszona ostrosrebrnym, twardym grotu lśnieniem.
W drzew gałęzie się chowam lub spadam na ziemię,
zbyt ziemska, by się ważyć wśród obłoków znikać.

I szukasz znowu długo. Biegniesz przez przestrzenie.
I wiem, że dzień nadejdzie, kiedy mnie dogonisz.
Umieranie mi nocą dnia jasność przesłoni
i oczu twoich ogień na blask śniegu zmieni.

II. Łowca
Dopóki, wolna, chcesz umykać,
nie zgonię ciebie.
Wiem, że mnie wabisz, a potem znikasz
plamką na niebie.
Lecz sieć zastawię, broń przygotuję,
przez świat pobiegnę,
czując, że wnet już mnie rozradujesz,
że mi ulegniesz,
że będziesz czekać na grotu lśnienie,
bezbronna, drżąca,
nim, zamiast śmierci, jednym spojrzeniem
oddam cię słońcu.

III. Strzała
...ból
rozdarł
istnienie
śmierć
pali
płomieniem
a
ona
wciąż czeka
i
nie chce
uciekać...

IV. Blask
jak miłości dowód ostateczny
dzisiaj
i na wieki
14.05.06


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
imitacje literatury
Forum Vitam curare Strona Główna -> Literatura
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 4  
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin