Vitam curare


Forum Vitam curare Strona Główna -> Rekolekcje -> Wielki Post AD 2010 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Śro 17:58, 03 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Et ait Moyses ad populum: “ Nolite timere; state et videte salutem Domini, quam facturus est vobis hodie; Aegyptios enim, quos nunc videtis, nequaquam ultra videbitis usque in sempiternum. Dominus pugnabit pro vobis, et vos silebitis ”.
Mojżesz odpowiedział ludowi: «Nie bójcie się! Pozostańcie na swoim miejscu, a zobaczycie zbawienie od Pana, jakie zgotuje nam dzisiaj. Egipcjan, których widzicie teraz, nie będziecie już nigdy oglądać. Pan będzie walczył za was, a wy będziecie spokojni».
Moses said to the people, 'Do not be afraid! Stand firm, and you will see what Yahweh will do to rescue you today: the Egyptians you see today you will never see again. Yahweh will do the fighting for you; all you need to do is to keep calm.'
___________________________

Oj, jakie niezgodne te teksty. Amerykanów poniosła wyobraźnia Smile , Polacy się skrócili... Dlatego lubię brać _trzy_ wersje do porównania - i najpoważniej traktuję Vulgatę. Smile

1. Jeśli wczoraj założyłam, że Mojżesz oberwał za Boga - chyba dziś mogę założyć, że mówi w Jego imieniu? Tym bardziej, że Bóg stanął za tymi słowami i udowodnił ich prawdziwość?
2. "Nie bójcie się" brzmi tak czy inaczej stuprocentowo po Bożemu. Zły straszy. Bóg uspokaja. Nie wiem - po tym można czasem hm rozpoznać, kto jest kto? Tak czy inaczej, czasem myślę, że rozpoznam Go Tam, kiedyś, właśnie po tym "nie bój się". Smile
3. "State" ma niezłą kolekcję znaczeń i konotacji - stójcie, czyli nie rozpłaszczajcie się na ziemi, na przykład. Albo: stójcie, czyli nie uciekajcie, pozostańcie na swoim miejscu, a nawet stójcie bez ruchu. Albo: stańcie wyprostowani, jak wojsko gotowe do bitwy.
4. "videte" - Vulgata ma tryb rozkazujący: (zo)stańcie i zobaczcie. Bardziej oczywiste niż obietnica. Czas przyszły (zobaczycie) wyraża obietnicę, tryb rozkazujący ("patrz(cie)!") wydaje się pokazywać na coś, co właśnie się wydarza, co jest faktem. Jakiś tekst bodajże św. Pawła o nadziei chrześcijańskiej mi do mózgu puka... "Nadzieja, której spełnienie już się ogląda..." Smile
5. "facturus est hodie" (język polski nie ma, niestety, imiesłowów przyszłych) - dzisiaj będzie uczyniony. Dzisiaj stanie się zbawienie.
Ciekawe szczególnie w zestawieniu ze "state" z pkt 3: tu i teraz. "Zostańcie" tu, nie idźcie gdzie indziej. Nie czekajcie na jutro, nie oglądajcie się na wczoraj, bo "dzisiaj" Pan zbawia. Kooocham ten Boży realizm.
6. (uuu... powyżej 5 cyferki mi się mylą - edytowane z drugiej piątki Razz )
"usque" i "in sempiternum" nie będziecie już oglądać tych Egipcjan - ciągle, nieprzerwanie i wieczyście. Zbawienie jest wieczne, stałe i nieodwołalne.
7. "Dominus pugnabit, vos silebitis". Pan będzie walczył, a wy... no właśnie. Od "sileo": milczeć, nie wydawać dźwięku, stać spokojnie, nie podejmować działania.
__________________________________

Panie
chcę wierzyć, że Ty jesteś jedynym Zbawicielem świata w jego teraz i tutaj

wiesz, obijam się pomiędzy strachem a ambicją
lękiem, że zginę, a pychą, która każe mi próbować zbawiać wszystkich dookoła
i albo się boję, albo marzę o głupotach
a Ty jesteś realistą

chcę stanąć spokojnie przed Tobą w tu i teraz mojego życia
i dać Ci szansę, żebyś za mnie i o mnie walczył
na oczach świata
na moich oczach
wygrał mnie na zawsze
niezmiennie
bez końca


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Śro 20:44, 03 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 17:37, 04 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Dixitque Dominus ad Moysen: “ Quid clamas ad me?"
Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie?"
Yahweh then said to Moses, 'Why cry out to me?'

1. Hihi, parę razy "słyszałam" to samo w sumieniu: "i czego się drzesz?", "przestań się drzeć i wreszcie posłuchaj", albo coś takiego.
2. W najprostszym rozumieniu, na najpłytszym poziomie może chodzić o modlitwę. Mojżesz (ten sam Mojżesz, który przed chwilą uspokajał lud! - kolejny dowód na to, że nie mówił od siebie?) najwidoczniej sam był przerażony. Zaczyna więc wołać do Pana, modlić się - na tyle intensywnie, że Bóg określa to słowem "wołasz, krzyczysz".
Czy to źle, że wołał? Oczywiście, że nie. Dobrze jest się modlić, dobrze jest wrzeszczeć do Boga. Mogło zabraknąć mu zaufania, fakt - i to może Bóg mu (delikatnie) wytyka. Mogło też zabraknąć czego innego: słuchania. Wrzeszcząc do Boga (jeśli nie na Boga Razz ) automatycznie przestajemy Go słuchać. Nie chodzi o to, że Mojżesz ma przestać się modlić - ale modlitwa za bardzo mu przeszła w wylewanie żalów, pretensji i strachu?
3. Bywa i tak, że nie wrzeszczymy do Boga ze strachu, tylko zwyczajnie bardzo, bardzo chcemy przeprowadzić swoją wolę - i drzemy się, chcąc za wszelką cenę wymodlić sobie to czy tamto. Jak rozhisteryzowane dzieciaki w supermarkecie. I wcale niekoniecznie chodzi o rzeczy materialne czy złe. Pamiętam, kiedy umierał mój dziadek, przemodliłam chyba z pół nocy - najszczerzej płacząc, ale i "molestując" Boga, że "musi" coś zrobić. To była jedna z tych kilku moich życiowych konkretnych sytuacji, kiedy w sumieniu pojawiło mi się dokładnie to pytanie: "Czego wrzeszczysz?" Bo ja, Panie, tego dziadka kocham - odpowiedziałam z całą szczerością. "A myślisz, że Ja nie?" - zabrzmiało mi w sumieniu. Zamknęłam się. Dziadek umarł chyba jakiś tydzień od tamtej nocy.
4. Schodząc na trochę głębszy poziom: nie tylko modlitwa jest wołaniem do Boga. Czasem życie, z całą serią naszych (często negatywnych) postaw jest jednym wielkim krzykiem do Niego. Czemu wołasz, pyta Bóg. Przestań. Zostaw to. Wyhamuj te wszystkie zachowania sygnałowe, bo i ciebie męczą, i z tobą nie dają żyć. A Ja słyszę.
5. I wreszcie, samo słowo "czemu" niekoniecznie musi być wyrzutem czy wymówką. Może zwyczajnie zapraszać, żebym poszukała - w szczerości - motywów. Żebym zrozumiała, dlaczego właściwie wrzeszczę.
_______________________________________

Panie
chcę do Ciebie wołać
pozwól mi wołać do Ciebie, gdy jest mi źle

ucz mnie wtedy, bym rozumiała siebie
i potrafiła Ciebie usłyszeć
podtrzymuj mnie wtedy,
bym uparcie wierzyła Twojej Miłości
i dopomóż mi,
bym wrzeszcząc nie raniła ani siebie,
ani tych, co są dookoła


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 17:51, 05 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Loquere filiis Israel, ut proficiscantur. Tu autem eleva virgam tuam et extende manum tuam super mare et divide illud, ut gradiantur filii Israel in medio mari per siccum.
Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek na suchą ziemię.
Tell the Israelites to march on. Your part is to raise your staff and stretch out your hand over the sea and divide it, so that the Israelites can walk through the sea on dry ground.

1. Kurcze, jak bym chciała mieć tak dokładnie powiedziane, co mam robić. Powiesz, pójdziesz, wyciągniesz rękę. Konkrety. A u mnie w życiu ciągła zgadywanka, w dodatku z ciągłym domyślaniem się, że znowu wszystko zrobiłam źle i że znowu to, co robię, zupełnie nie jest Bogu miłe. I żadnego pomysłu, co właściwie miałabym zrobić, żeby raz było dobrze.
2. "Podnieś rękę i rozdziel morze", tia. Zupełnie jakby mówił "weź nóż i ukrój se chleba" albo "schyl się i popraw lewą skarpetkę". Ile trzeba wiary, żeby - zwłaszcza podczas ataku nieprzyjaciela - wykonać takie bzdurne polecenie. Fakt, Mojżesz miał doświadczenie chociażby plag egipskich czy paru cudów, które "zdziałał" przed faraonem - mogło mu być łatwiej. Mimo to - tym razem perspektywa jest prosta: jeśli Bóg nie zadziała, pozostaje śmierć. Swoją drogą, czy wszyscy nie jesteśmy dokładnie w takiej sytuacji?
3. "wejdą Izraelici w środek na suchą ziemię". Bóg wyjaśnia, co się stanie. Wcale nie każe rzucać się w ciemno, na oślep, w fale, które ewentualnie potem się rozstąpią. Większym heroizmem było podniesienie ręki Mojżesza niż wejście ludu w morze...
_____________________________________

Panie
Ty wiesz, że dla mnie łatwiej jest rzucić się na oślep, nawet w perspektywę śmierci, niż spokojnie zaufać Tobie
i oboje wiemy, dlaczego tak jest. Razz

Ty wiesz, że nie mam pojęcia, co mam robić
i Ty wiesz, że zrobiłabym wszystko

wiesz także, że jeśli Ty sam czegoś nie zrobisz,
to ja sobie z tym nigdy nie poradzę

Panie
jeszcze tylko życie
jeszcze tylko czyściec


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:21, 06 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ego autem indurabo cor Aegyptiorum, ut persequantur eos; et glorificabor in pharaone et in omni exercitu eius, in curribus et in equitibus illius. Et scient Aegyptii quia ego sum Dominus, cum glorificatus fuero in pharaone, in curribus atque in equitibus eius.
Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że ja jestem Pan.
while I, for my part, shall make the Egyptians so stubborn that they will follow them, and I shall win glory for myself at the expense of Pharaoh and all his army, chariots and horsemen. And when I have won glory for myself at the expense of Pharaoh and his chariots and horsemen, the Egyptians will know that I am Yahweh.
___________________________________________

1. Znowu to samo: Pan kieruje sercami. Czy kieruje też moim sercem? Dlaczego czuję to, co czuję? Czy On tego chce?
2. "glorificabor in pharaone et in omni exercitu" - też powtórka. "Rozsławiony będę w faraonie i w całym wojsku". Dla mnie, na dzisiaj - że zło też przyczynia się do Bożej chwały?
3. "scient" - poznają. "Ja im udowodnię". I dalej żadnej obietnicy co do losu Izraelitów. Ani słowa pociechy. "Macie wejść w morze, ono się rozdzieli, będzie sucho, a Egipcjanom to Ja już pokażę." No dobra - ale czy przejdziemy? Czy przeżyjemy to Twoje "pokazywanie Egipcjanom"? Żadnej gwarancji.
___________________________________

Panie
jeśli rzeczywiście Ty rządzisz poruszeniami mojego serca
zróbże z nim wreszcie porządek

jestem wprawdzie człowieczkiem kompletnie nieistotnym
i zupełnie się nie wsławisz, gdybyś mimo wszystko zechciał działać we mnie
bo najprawdopodobniej i tak nikt tego nie zauważy
ale
gdyby przyszło Ci do Głowy zniszczyć to moje zło
to weź się nie patyczkuj
choćbyś miał i resztę mnie rozwalić przy okazji
jeśli, oczywiście, w ogóle jest jakaś reszta

dobrze?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:35, 07 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Tollensque se angelus Dei, qui praecedebat castra Israel, abiit post eos; et cum eo pariter columna nubis, priora dimittens, post tergum. Stetit inter castra Aegyptiorum et castra Israel.
Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły, stając między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim.
then the angel of God, who preceded the army of Israel, changed station and followed behind them. The pillar of cloud moved from their front and took position behind them. It came between the army of the Egyptians and the army of Israel.

1. Po łacinie Bóg "ustawia się" nie pomiędzy "armiami" (czy Izraelici nie byli raczej tłumem?), lecz pomiędzy "obozami". Jeszcze nie ruszyli. Oni się jeszcze nie przygotowują, On już tak. Bóg jest pierwszy...
2. Bóg zasłania sobą przed nieprzyjacielem. Naiwny obrazek, jak to chowamy się wszyscy za ramionami ukrzyżowanego Chrystusa przed gniewem Boga Ojca (co za bzdura!) warto przemalować właśnie w ten sposób. Bóg nie osłania nas przed sobą. Nie On stawia bariery pomiędzy sobą a nami - a najmniej chciałby, żeby taka barierą, oddzielaczem, był Krzyż.
Ironia - czy w życiu nie krzyż oddziela nas od Miłości? Czy nie cierpienie najbardziej przeszkadza nam wierzyć, właśnie to cierpienie krzyża - niezawinione?
__________________________

Panie
stań między mną a Nieprzyjacielem
między mną a moimi grzechami
ale nie stawaj między mną a moim cierpieniem


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:52, 08 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





et erat nubes tenebrosa et illuminans noctem.
I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc.
The cloud was dark.

Lol. Aż takiej rozbieżności się nie spodziewałam...
"I był obłok ciemnością, i rozświecał noc" - pisze Wulgata. Tysiąclatka różnicuje: tu-tam. A Amerykańcy połowę zdania se wycięli. Bo im nie pasowało?

1. Myślę o naturze Boga. Obawiam się, że może być heretycko - wrażliwi nie czytać.
Bóg "naraz" jest ciemnością i światłem? A może jest ponad ciemność i światło (analogicznie jak jest ponad ludzkie pojęcie płci) - i dlatego może ukazywać się i w świetle, i w ciemności (podobnie jak mówi w Słowie o sobie używając i męskich, i - chociaż dużo rzadziej - kobiecych określeń)?
2. Wygląda na to, że Bóg może pokazywać siebie w ciemności tak samo dobrze jak w świetle. Psalm któryś tam mi się kojarzy, jak to "z gęstej chmury uczynił sobie zasłonę, a skrzydła wiatru Go niosły" - czy to nie śmieszne, że te wersy zawsze kojarzyły mi się z wyprawą Berena i Luthien (tych z Silmarillionu) do Angbandu? Oto Dobro spowija się w ciemność. Dlaczego? W tym tekście dlatego, że chce chronić swoich przed złem... (Hm - i u Tolkiena też dlatego, że chce wystąpić przeciwko złu).
3. Ciemność jest jednocześnie światłem. Nie chcę wnikać w kompetencje tłumaczy, czy jest tam coś o "stronach", czy nie. Ale ciemność jest jednocześnie światłem (bez rozdzielania i wymieszania? - nie brzmi znajomo?). I znowu Psalm "mrok będzie dla Ciebie jak światło"...
______________________

jakże przedziwny jesteś
Panie
jakże niepojęty

jakże inaczej wszystko widzisz

czy dlatego "chowasz mi się" w ciemność
żeby dać złu po łapach?

nie rozumiem tego

naucz mnie nie bać się ciemności
naucz mnie nie krzyczeć w nocy

niech Twoja ciemność będzie jak ciepłe, czarne futerko przyjaznego kota
co po kociemu przychodzi i odchodzi jak chce
ale nie jeży się i nie wyciąga pazurów

Panie mój niepojęty
jakiś Ty nieludzki


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:28, 09 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





ita ut ad se invicem toto noctis tempore accedere non valerent.
I nie zbliżyli się jedni do drugich przez całą noc.
and the night passed without the one drawing any closer to the other the whole night long.

"tak, że do siebie nawzajem cały czas nocy przybliżyć się nie zdołali."
1. Ciekawe. Przecież Izraelici jeszcze nie wyruszyli - stali spokojnie obozem pod Pi-Hachirot. Egipcjanie podchodzili (czy podjeżdżali) pod stojący obóz? Ale jeśli tak, to czemu "jedni do drugich" się nie zbliżyli? Czy może Izraelici ze strachu zwinęli obóz i uciekając wcisnęli się jak mogli najdalej nad morze (a słup obłoku szedł na ich tyłach, kiedy uciekali)? To drugie jest chyba logiczniejsze?
2. Swoją drogą, ze wszystkich znanych mi kawałków literatury (niekoniecznie bardzo fachowej) wynika, że podczas ucieczki najbardziej ryzykownym miejscem jest to z tyłu. Właśnie to miejsce, które zajmuje Bóg. Tam najłatwiej zginąć. Czy - szczególnie w kontekście Paschy - nie jest to już bardzo konkretna Obietnica?
3. Czy Izraelici już uciekali, czy jeszcze nie, odległość między nimi nie zmalała. "Nie mogli" się przybliżyć - chociaż Egipcjanie niewątpliwie chcieli. Bóg broni "swoich".
4. "cały czas nocy". To musiała być dłuuuuga noc - i dla jednych, i dla drugich. Jakże długa musiała być dla Mojżesza - może jedynego, który miał przynajmniej pojęcie, co tu się będzie działo.
__________________________________

Broń mnie Panie
wtedy kiedy ciemno
idź za mną
kiedy uciekam
otaczaj firewallem
kiedy noc mi się dłuży w nieskończoność
i umieram ze strachu


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 17:52, 10 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Cumque extendisset Moyses manum super mare, reppulit illud Dominus, flante vento vehementi et urente tota nocte, et vertit in siccum; divisaque est aqua.
Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, a Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły.
Then Moses stretched out his hand over the sea, and Yahweh drove the sea back with a strong easterly wind all night and made the sea into dry land. The waters were divided.

1. To ciągle ta sama noc? Noc podchodzących pod obóz Egipcjan, noc strachu, niepewności, czekania na nie wiadomo co? "Całą noc" nie zbliżyli się jedni do drugich, "całą noc" wiał wiatr... Oni się jeszcze boją, a Pan już działa? Mojżesz jeszcze ręki nie wyciągnął, a wiatr już wiał?
2. Znamienne, że Pascha dokonuje się w nocy. Równie znamienne, że wieloetapowo. Pierwsza noc to wyjście z Egiptu. Druga noc to przejście przez Morze... Bóg swój lud prowadzi po nocach? Razz
3. Prosty gest wyciągniętej ręki. Konkret. I co z tego, że mi mówią "zamknij oczy, otwórz serce" - z tych dwu konkretem jest tylko pierwsza połowa. Co to znaczy "otworzyć serce"? Co to w ogóle jest to "serce"? Dlaczego ciągle nie wiem, co mi trzeba robić? Poezja jest fajna, ale w praktyce trudno ją realizować, bo...
Dlatego potrzebuję rytu/symboli/obrzędów/sakramentów? Żeby nie było poezji, a konkret?
4. I jeszcze raz to samo: najpierw jest sucho, a dopiero potem można iść. Nie ma skakania na główkę do wody.
__________________________________

Panie
który działasz wcześniej niż ja pomyślę czy wyciągnę rękę
który działasz w moich nocach
zrób dla mnie Przejście


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:17, 11 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Et ingressi sunt filii Israel per medium maris sicci; erat enim aqua quasi murus a dextra eorum et laeva.
a Izraelici szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie.
and the Israelites went on dry ground right through the sea, with walls of water to right and left of them.

ingressi sunt - strona bierna od "wejść, zacząć", chyba po polsku najbliższe byłoby "zostali wprowadzeni"? "Weszli" jest w stronie czynnej...

niemoc totalna

Panie
...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:55, 12 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Persequentesque Aegyptii ingressi sunt post eos, omnis equitatus pharaonis, currus eius et equites per medium maris.
Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy weszli za nimi w środek morza.
The Egyptians gave chase, and all Pharaoh's horses, chariots and horsemen went into the sea after them.
"I ścigający Egipcjanie zostali wprowadzeni za nimi."

1. Też strona bierna.
2. Póki co Egipcjanie są równie bezpieczni (i równie zdumieni) jak Izraelici.
3. _Wszyscy_ Egipcjanie z całą potęgą podążają za Izraelitami. Ci ostatni muszą się nieźle bać... Bóg już działa, a cała siła zła jest ciągle w natarciu...

Panie
pomóż mi w końcu zrozumieć
że nie da się inaczej wejść w Paschę
niż z całym złem, które ciągnie się za moim życiem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 17:34, 13 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Iamque advenerat vigilia matutina, et ecce respiciens Dominus super castra Aegyptiorum per columnam ignis et nubis perturbavit exercitum eorum; et impedivit rotas curruum, ita ut difficile moverentur.
O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki. I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać.
In the morning watch, Yahweh looked down on the army of the Egyptians from the pillar of fire and cloud and threw the Egyptian army into confusion. He so clogged their chariot wheels that they drove on only with difficulty.

1. Intryguje mnie uparte użycie "castra" - wcale nie maszerujące wojsko, a obwarowany obóz, forteca, coś w każdym razie hm stabilnego stacjonarnego. W perspektywie historycznej (chronosu) nie potrafię tego wytłumaczyć. W perspektywie kairosu, hm, czy może chodzić o to, że zło jest "stacjonarnie obwarowane", niezmiennie i nienawracalnie złe? w przeciwieństwie do człowieka-wędrowca, którego hm sytuacja eschatologiczna nie jest jeszcze ustalona, skrzepła, zacementowana?
2. Bóg trzyma zło w szachu. Pozwala mu podążać za mną, nie pozwala mi próbować się od niego odciąć (czemu kojarzy mi się ewangelia zakazująca wyrywania kąkolu?) - ale On ma nad tym wszystkim kontrolę i, jeśli trzeba i kiedy trzeba, kontroluje. Izraelici, oczywiście, bali się także przed nadejściem świtu, a mimo to Bóg czekał poranka, by dopiero wtedy zainterweniować. Dlaczego? On Jeden wie, chyba...
3. Czy mi się wydaje, czy tylko wersja polska ma coś o ucieczce? Wulgata ma o przeszkadzaniu i utrudnianiu pochodu... Ucieczka Egipcjan w tym momencie jest nielogiczna: z jednej strony woda, z drugiej woda, uciekać mogli najwyżej w tył. Ale gdyby uciekali do tyłu, na brzeg - połowa Paschy na nic. Razz
Bo Pascha to nie tylko Izraelici po drugiej stronie Morza - to także trupy Egipcjan na brzegu... Bo Zbawienie to nie tylko ja w Niebie, ale też i całe zło, które mnie dotyka, pozostawione na progu, zdechłe i bezsilne.
______________________

Panie
przeprowadź mnie przez _całą_ Paschę


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:15, 14 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Dixerunt ergo Aegyptii: “ Fugiamus Israelem! Dominus enim pugnat pro eis contra nos ”.
Egipcjanie krzyknęli: «Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami».
which made the Egyptians say, 'Let us flee from Israel, for Yahweh is fighting on their side against the Egyptians!'

1. Egipcjanie widzą i chcą uciekać (dopiero teraz - nie wcześniej!). Ciekawe, czy Izraelici cokolwiek widzą. Czy zauważyli, że Bóg walczy w ich obronie? Zapewne zauważyli, przynajmniej niektórzy, no, bo zapisali to w Biblii przecież... Razz Ale czy zauważyli wtedy, czy zdali sobie sprawę dłuuugo potem? I czy rzeczywiście przestali się bać?
2. Połowa Psalmów (dlatego tak lubię Psalmy? Razz ) opiera się na schemacie: udowodnij mi, że mnie kochasz, wystąp w mojej obronie, walcz po mojej stronie przeciwko złym wydarzeniom mojego życia - a będę Cię wielbił.
Nie wzywam Boga do walki przeciwko abstrakcyjnemu "złu", a przeciwko konkretnym atakom, co mnie zabijają. Najłatwiej by mi, qrcze, było obrócić kota ogonem i... wezwać Boga do walki przeciwko... krzyżowi. Gorzka ironia. "Udowodnij mi, że mnie kochasz, i zabierz ode mnie krzyż". Tak, wiem, nic nowego nie wymyśliłam ani nic nowego nie słyszę... wrzeszczeli to samo dwa tysiące lat temu na Wzgórzu Czaszki.
____________________________________

Panie
Twoje drogi nie są moimi drogami
i Twoje myśli nie są moimi myślami

w konkretach mojego życia
kiedy wszystko we mnie wyje, że nie chce cierpieć
że nie chce patrzeć na cierpienie umiłowanych
naucz mnie nieść krzyż

ale walcz w mojej obronie

musisz wystąpić w mojej obronie
żeby zło uciekło
żeby z największego zła krzyża wyprowadzić największe dobro zbawienia
mojej świętości
mojego zmartwychwstania dla Ciebie


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 18:14, 15 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Et ait Dominus ad Moysen: “Extende manum tuam super mare, ut revertantur aquae ad Aegyptios super currus et equites eorum”.
A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców».
Then Yahweh said to Moses, 'Stretch out your hand over the sea and let the waters flow back on the Egyptians and on their chariots and their horsemen.'

1. Bóg tłumaczy: co masz zrobić i co się wtedy stanie. Prosto, konkretnie, dosłownie.
2. Potrzebny jest gest. Bóg nie działa sam.
3. Powracające wody zalewają Egipcjan w całej pełni ich potęgi, "uzbrojonych po zęby". I Bóg się wcale tym nie przejmuje...

Panie
daj mi poznać, co mam czynić
co mam zrobić ze sobą
ze swoim życiem
z pracą

Ty jeden wiesz, jak strasznie sobie nie radzę
ile we mnie pragnień
ile niemocy i bólu

uratuj mnie zanim serce pęknie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Pon 18:14, 15 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 18:02, 16 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Cumque extendisset Moyses manum contra mare, reversum est primo diluculo ad priorem locum; fugientibusque Aegyptiis occurrerunt aquae, et involvit eos Dominus in mediis fluctibus. Reversaeque sunt aquae et operuerunt currus et equites cuncti exercitus pharaonis, qui sequentes ingressi fuerant mare; ne unus quidem superfuit ex eis.
Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie uciekając biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych, nie ocalał z nich ani jeden.
Moses stretched out his hand over the sea and, as day broke, the sea returned to its bed. The fleeing Egyptians ran straight into it, and Yahweh overthrew the Egyptians in the middle of the sea. The returning waters washed right over the chariots and horsemen of Pharaoh's entire army, which had followed the Israelites into the sea; not a single one of them was left.

1. Mojżesz wykonuje polecenie Boga. Usłyszał, co ma robić, i jest wierny.
2. Egipcjanie giną o brzasku dnia, przy końcu "tej" Nocy Paschalnej. Noc Odkupienia zaczyna się w Wieczerniku, kończy Zmartwychwstaniem. Konieczna jest noc, cała, dłuuuuga noc (jedna noc? trzy dni? czasem całe życie?) - by w stosunkowo krótkim hm momencie świtania wybuchł Dzień...
3. Morze wraca "na swoje miejsce". Stanem normalnym jest życie, nie śmierć. Dobro, nie zło. Stanem normalnym Jezusa jest życie - dlatego zmartwychwstaje. Stanem normalnym chrześcijanina jest... Smile
4. Egipcjanie giną w przerażeniu, giną uzbrojeni po zęby, i giną co do jednego. Pocieszające. Nawet jeśli to ciągle tylko zapowiedź...
__________________________

Panie
wypełnij we mnie Słowo Twoje
pomimo moich braków
w moim połamaniu

chcę wejść w Paschę

Panie
wypełnij we mnie Słowo Twoje


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 17:38, 17 Mar 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Filii autem Israel perrexerunt per medium sicci maris, et aquae eis erant quasi pro muro a dextris et a sinistris.
Izraelici zaś szli po suchym dnie morskim, mając mur [wodny] po prawej i po lewej stronie.
The Israelites, however, had marched through the sea on dry ground, with walls of water to right and left of them.

1. Egipcjanie już padli, a Izraelici jeszcze idą. Zło już pokonane, a Pascha jeszcze trwa.
Często pytam, jak to właściwie teraz jest: niby po Odkupieniu, a czujemy w sobie wszystkie możliwe żądła grzechu. Ano, to chyba ten moment. Już zbawieni, ale jeszcze idziemy...
2. "per medium sicci maris". Morze suche, wysuszone, bez jednej łzy. Ziemia bez deszczu, spragniona i zimna. Z drugiej strony, ziemia twarda, solidna, niezawodna. Czy nie dokładnie tędy idziemy?
I czemu mi się ni z tego ni z owego "Missa sicca" kojarzy? Smile
3. Mur po obu stronach. Wyraźnie wyznaczona droga. Skręcić to śmierć.
___________________________________

Panie
nie pozwól mi skręcić
ucz mnie, że dopóki idę drogą twardą i wysuszoną
nie zginę


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wielki Post AD 2010
Forum Vitam curare Strona Główna -> Rekolekcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 3  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin