Vitam curare


Forum Vitam curare Strona Główna -> Słowo -> na co dzień Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Czw 20:13, 29 Kwi 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





(1J 1,5-2,2)
Cytat:
Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności.
Suuuper. :Zachwyt najszczerszy:

Cytat:
Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.
I gdzie ja, qrcze, w tym Słowie jestem? Stawiałabym na ciemności... Sad

Cytat:
Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy.
No, to nie oszukuję.

Cytat:
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.
OK, cudnie. Ale jak to się ma do "chodzenia w ciemności" dwa cytaty wyżej?


Cytat:
Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli.
Chwila. Ale nie możemy nie grzeszyć - patrz dwa cytaty wyżej.

Cytat:
Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.
"Rzecznik" to mi się bardzo źle kojarzy. Razz A poważnie: nie pojmuję tego tekstu. Nie przyjmuję go. Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:52, 17 Sie 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





(Mt 19,23-30)
Cytat:
Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.
Nie jestem bogata.

Cytat:
Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: Któż więc może się zbawić?
Dlaczego się przerazili? Byli bogaci? Mieli bogatych znajomych?

Cytat:
ezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe.
Nie wątpię. Jeśli nawet, jak śpiewa psalm, zbawienie prawych pochodzi od Pana, cóż dopiero zbawianie niekoniecznie prawych.

Cytat:
Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.
Jakoś mam wrażenie, że to mnie nie dotyczy na równo z zagrożeniem bogactwa. Niczego nie opuściłam, nigdzie nie poszłam, nic nie dostanę. Tak?

Cytat:
Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.
i tu jest cała moja nadzieja.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 20:01, 18 Sie 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ez 34,1-11
Jedna jedyna refleksja: w tym tekście nie ma ani słowa sugerującego, że to owce mają się upominać u pasterzy o swoje prawa. Twisted Evil Rzeczą owiec jest dać się wykorzystać, rozproszyć, powybijać. Od upominania się jest Kto Inny.

Mt 20,1-16a
"bo nas nikt nie najął". Ciągle z uporem zastanawiam się, czy oni - ci ostatni - stali od rana na rynku? Jeśli tak, to dlaczego On ich nie zabrał od razu? Wiem, Bóg jest Panem czasu i może sobie najmować kogo chce i kiedy chce. Zastanawiam się tylko, jak to się ma do powszechności zbawienia (no dobra - najął ich jednak w końcu i zakładam, że nikt nie został na rynku do zmroku bezrobotny, i każdy tego denara dostał). Ale jak to się ma do Bożego pragnienia szczęścia dla człowieka w życiu?

Dlaczego On pozwala, by niektórzy stali bezrobotni na rynku, marnując życie? Zakładam, że nie z własnej złej woli, tylko patrz cytat: nikt nas nie najął. Bóg nas nie zawołał. Minęło prawie całe życie, a On... co?

Więc jest możliwa sytuacja, że człowiek pełen dobrej woli, chęci i sił do pracy przestoi całe życie na rynku, marnując 11 godzin z 12 (czyli przez 11/12 życia będąc nieszczęśliwym) dlatego, że Bóg go do żadnej roboty nie najął?

EDIT:
I jeszcze jedno: czy możliwe, że ta ostatnia godzina między 11 a 12 odnosi się do czyśćca?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Śro 20:50, 18 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:27, 17 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Łk 19,11-28

Ciągle mi wraca ten sam motyw: a gdyby ten od jednej miny puścił ją w obieg i przegrał? Albo gdyby zbankrutował mu ten bank?

I jeszcze coś: nie ma ani słowa o tym, że ci słudzy chcieli dostać te pieniądze. Nikt ich nie pytał. Po prostu: jeden dostał tyle, drugi tyle, idź i rządź.

Zapewne ktoś, kto chciał tej forsy (to sobie łatwo wyobrazić) dostając ją bardzo się ucieszył. I zapewne miał większa motywację, żeby coś dobrego z nią zrobić.

Podejrzewam, że ten od jednej miny wcale nie chciał jej dostać, a dostawszy, miał niezły kłopot. I myślę, że jeśli się z czegoś cieszył, to tylko z tego, że nie dostał pięciu tych min. Bo wtedy to by miał problem.

Podobno pierwszą miną jestem ja. A reszta albo jest, albo jej nie ma.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 16:41, 18 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Łk 19,41-44

Dlaczego "zostało to zakryte"? I jak to się rozpoznaje?

Chyba podstawowe pytanie mojego życia. Jak to się rozpoznaje.

Chciałabym wiedzieć, czego On ode mnie chce. Chciałabym żyć ze świadomością, że robię to, czego On ode mnie oczekuje. Tymczasem mam wręcz przeciwnie. W poczuciach, nie w pewności.

I że, paskuda - chciałabym, żeby On nade mną płakał. Bo by pokazał, że Mu zależy.

Poczucie obojętności/nieobecności Boga jest straszne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:25, 19 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Łk 19,45-48

Jaki, myślę, dom modlitwy zamieniłam w jaskinię zbójców?

I boję się, że mnie któregoś dnia - jak handlujących - wyrzucisz.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:14, 20 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Łk 20,27-40

Nad oczywistością zmartwychwstania przechodzę gładko. Myślę tylko, że identyczna odpowiedź byłaby dla pytających, jak zmartwychwstaje się po transplantacji organów czy po kremacji ciała, albo - naprawdę słyszałam ostatnio taki zarzut - gdzie ci wszyscy zmartwychwstali się pomieszczą. Razz

Ugryzło mnie ostatnie zdanie: że nie śmieli Go więcej pytać i dla świętego spokoju przyznali Mu rację.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:17, 22 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ap 14,1-3,4b-5

W cynicznym nastroju dziś - może nie tyle znowu co jak zwykle.

Czytam i czytam, i zastanawiam się, czy Niebo przypadkiem nie jest tylko dla facetów? (Czy w Apokalipsie jest chociaż jedna baba wśród zbawionych, czy w ogóle jest jakaś kobieta oprócz Niewiasty i... Bestii? Evil or Very Mad ) Bo kobiety mogą być, najwyżej, plamiaczami? I Bogu powinnam dziękować, że mi się nie zdarzyło? Razz A może nie ja, może to ci faceci powinni dziękować, co?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:13, 23 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ap 14,14-20; Ps 96,10-13; Ap 2,10c; Łk 21,5-11

Tak bym chciała, żeby już przyszedł. Nawet jeśli będzie taki zagniewany, jak pokazują teksty. Nawet jeśli to moja krew będzie po wędzidła koni.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:54, 24 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ap 15,1-4; Ps 98,1-3ab.7-9; Ap 2,10c; Łk 21,12-19

Brrrr. Jak to czytam, to naprawdę nie mam ochoty być chrześcijaninem.

Swoją drogą, ten tekst powinni pokazywać rodzicom przychodzącym prosić o chrzest dziecka. I dorosłym, którzy chcą się ochrzcić, też.

Czy traktujemy poważnie chrześcijaństwo?

Dlaczego pokazuje się nam chrześcijaństwo jako drogę radości, samorealizacji i słodkiego tiutiutiutiu, jeśli wcale tak nie jest?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:14, 25 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a; Ps 100,1-5; Łk 21,28; Łk 21,20-28

Cały czas to samo we mnie: PRZYJDŹ
nawet jeśli to mną łupniesz jak tym wielkim kamieniem i jeśli już się wcale nie znajdę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:26, 26 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Ap 20,1-4.11-21,2; Ps 84,3-6a.8a; Łk 21,28; Łk 21,29-33

Apokalipsy, oczywiście, nie rozumiem. Najpierw jest sąd na podstawie uczynków, a potem i tak do morza ognia wszystkich, którzy nie są zapisani w księdze życia. Niespójne.

Nawet jeśli wyląduję w morzu ognia (w co mi całkiem łatwo uwierzyć) - PRZYJDŹ.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:24, 29 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Iz 4,2-6; Ps 122,1-2.4-9; Ps 80,4; Mt 8,5-11

"kto pozostał żywy na Syjonie, i który się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do [Księgi] Życia".
Czytałam dziś coś o tych "wziętych" i "zostawionych". I że właśnie chodzi o to, żeby "pozostać". Żeby "być zostawionym". Lol.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:41, 30 Lis 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Iz 49,1-6 (lub Rz 10,9-18 ); Ps 19,2-5ab; Mt 4,19; Mt 4,18-22

"wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa".
"każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony."

Dwa fragmenty, które traktuję niemal magicznie. A chyba nie powinnam. Bo to instrumentalne traktowanie Boga. Hehe, czytałam dziś o podobnym instrumentalnym traktowaniu Ducha Świętego. Że wszystkie chrześcijańskie wyznania świata używają tekstu "pomódl się do Ducha Świętego o światło i weź Biblię, a na pewno wyczytasz, że _my_ mamy rację, a wszystkie inne wyznania są herezją i zbiorem bzdur".

Magia, instrumentalizm, może próby zasugerowania czegoś.

Tak czy inaczej: instrumentalne traktowanie Boga jest chyba jedną z najgorszych rzeczy, które mogą przytrafić się człowiekowi. Bo wiara to nie magia, a Bóg to nie złota rybka.

Ech...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adancia dnia Wto 20:41, 30 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:28, 01 Gru 2010
Adancia
Administrator
 
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 989
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dokąd.
Płeć: Kobieta





Iz 25,6-10a; Ps 23,1-6; Mt 15,29-37

Zauważyłam, że "w owym dniu" nie ma dla mnie żadnego znaczenia hm "doczesnego". Że to najwcześniej po śmierci będzie, a w ogóle najprawdopodobniej to po końcu świata. Dobra, może i będzie fajnie - ale dopiero WTEDY. Tutaj to niemożliwe.

To chyba niechrześcijańskie jest.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
na co dzień
Forum Vitam curare Strona Główna -> Słowo
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 4 z 6  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin